Pomorze algierskie cz . 5

Tylko wówczas pojmuje się ten rodzaj tak odrębnego gospodarstwa, którego jasno i praktycznie Caton, Varron, Columella i Palladius nauczali. Wówczas stają się zrozumiałe wiszące ogrody Semiramidy, i to, że dziś w dawnym »raju«, między Eufratem a Tygrem, zamiast urodzajnej niwy i rozkosznego sadu, roztacza sic sucha, jałowa, nieurodzajna przestrzeń ziemi.

Europejczyk może się chlubić, że posunął sztukę nawodnień jeszcze dalej. W wielu miejscach Algierii znajdują się zbiorniki wód górskich, powstrzymywane przez olbrzymie tamy murowane, wysokie nieraz do 40, a długie na kilkaset metrów. Dziesiątki milionów metrów kubicznych wody zostają tak ocembrowane i wiszą w lecie ponad uprawnymi polami lub sadami, które zasilają w suchej porze. Mrowie przechodzi na myśl, coby się stało, gdyby mur ustąpił parciu tej wody, którą powstrzymuje. Podobna katastrofa już się raz w jednym miejscu zdarzyła, zalewając nie tylko poła, ale znosząc po drodze wszystkie ludzkie domostwa. Poznano dziś przyczynę tego spustoszenia i rzecz się zapewne nie powtórzy.